Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Świąteczne ( lub nie) aniołki z masy solnej - kurs krok po kroku

Obiecany tutorial.... Mam nadzieję, że zdążycie z nim przed świętami. Zapowiadam jeszcze dwie części - malowanie i pakowanie aniołków. Zaczynamy !

Przygotujcie masę solną ( tyle soli co mąki , trochę ciepłej wody i zagnieść dobrze, można dodać rozpuszczonego kleju do tapet). Oprócz tego:
-brytfanka z folią, albo papierem do pieczenia,
-woda z pędzlem,
-foremki do ciasteczek,
-nożyk patyczek lub spinacze na uchwyt,
-wałek,
-wyciskasz do czosnku, radełko


Zaczynamy!

1. Na rozwałkowanej masie , na ok 0,5 - 1 cm, powyciskajcie skrzydełka, możecie użyć niewielkiej szklanki i przekroić koło na pół. Brzegi trzeba ponacinać. Zrób dziurkę lub wbij spinacz.



2. Radełkiem wytnijcie paseczek i powycinajcie z niego trójkąty - sukieneczki odręcznie lub z foremki.


3.Zwilżcie wodą górę sukienki i zróbcie niewielkie kuleczki . Przyklejcie główki.


4. Zwilżcie z kolei główki i przyklejcie włoski , wyciśnięte z maszynki do czosnku.



5. Do sukieneczek można dodać jakiś świąteczny szczegół. Polecam makaron gwiazdki.


6. Aniołki wsadź do piekarnika na jakąś godzinę 80 C, po pół godzinie przewróć je plecami do góry. Aby anioły zbrązowiały stopniowo podkręcaj temp. do 140 C na jakieś 10 min. Uważaj bo w tej temp. łatwo spalić anioły!


7. Wypieczone aniołki wyglądają tak :



W razie pytań zapraszam do komentarzy,  na pewno odpowiem :) Jeśli skorzystałaś z tego tutorialu umieść na swoim blogu link do mnie:)

CZĘŚĆ II - MALOWANIE 
CZĘŚĆ III- PAKOWANIE 


Zapraszam na inne tutoriale!



25 komentarzy:

dudqa pisze...

Jak Ty to robisz, że ona są takie brązowe, mnie zawsze wychodzą blado białe

ZUzanna pisze...

Ooo.. czekam na malowanie...
Bo ja uwielbiam lepić, ale z malowaniem gorzej.. :)
Fajny kurs, dzięki! :)

Sztuka N!epoważna pisze...

Są po prostu troche bardzie wypieczone, mam wrazenie ze biale sa jeszcze surowe i miekknie wiec zazwyczaj poprzestaje na zbrazowianych aniolkach :)

Magdzioraaa pisze...

Pisałam Ci już kiedys ,że jesteś rewelacyjna?? Od dawna obserwuję wszystkie Twoje blogi, inspiruję się nimi bardzo często,... ale wiedz,że daleko mi do Ciebie :) :P ja poległam na malowaniu oczu i ust :) mam cieniutkie pędzelki, ale mimo to bardzo pogrubiają mi kontury :(

Linka pisze...

Też mam ogromny problem z malowaniem twarzyczek :( Przeraziły mnie do tego stopnia, że po kilku aniołkach zupełnie się zniechęciłam. Wszyscy mi mówią, że wyglądają ok, ale do Twoich to im bardzo daleko:)

Sztuka N!epoważna pisze...

no ja sama czasem jak nie mam dnia , to tez mi nic nie wychodzi, reka se trzesie i wogole. Moim patentem jest sie po prostu skupic, bardzo bardzo skupic, nie moze mnie nic rozpraszac bo nie wyjdzie ladna twarzyczka,

a co do pedzelkow to im ciensze tym lepiej ale to faktycznie nie gwarantuje ze bedzie ladnie i rowno bo kazde drgnienie reki bedzie znac, pozostaje tylko cwiczyc :D

dudqa pisze...

To widac , ze tylko ja mam problem z malowaniem buziaków, ide na łatwiznę i maluje śpiące aniołki, dwie kreski i po sprawie, dziurka zamiast ust, czasem domalowuje nutke tak by wyglądał na śpiewającego :) Twoje Aniołki Natalio sliczne bez dwóch zdań, drugich takich nigdzie nie spotkałam

Zolinka pisze...

ślicznie czekam na reszte ja też niepotrsfie twarzy robić ;P

Linka pisze...

Dzisiaj postanowiłam zrobić takie aniołki dla najbliższych na choinkę. 20 sztuk lepiłam ponad 3 godziny! To zawsze tyle trwa? Wyszły całkiem nieźle, ale chyba je zepsułam pieczeniem :( W temp 75 stopni piekły się 3 godziny! Podkręciłam więc troszkę temp i zaczęły rosnąć. Natychmiast je wyjęłam z piekarnika i teraz dosuszam na grzejniku. Boję się jednak, że są do wyrzucenia skoro zaczęły rosnąć...

Wie ktoś może w jakiej temp najlepiej je piec? Z termoobiegiem czy bez?

Sztuka N!epoważna pisze...

mi schodzi nieco krocej ,ale to kwestia wprawy ... jak troche wyrosly to nic ,ale moga peknac, jak wyrastaja jeszcze w piecyku to trzeba je wyciagnac i przycisnac zeby powietrze z nich zeszlo...

sama kupilam teraz piec konwekcyjny z termoobiegiem i bede testowac

aniolkow nie wyrzucaj jak pomalujesz napewno beda sliczne na choince :)

Linka pisze...

Dzięki za podpowiedź:) Zrobiłam im małe dziurki szpilka w tych miejscach co wyrosły, ale niestety po wyciśnięciu powietrza za kilka minut znów powracają do poprzedniej formy. Na szczęście kila uchowało się bez skazy:D No cóż, nie poddam się. Zrobię kolejne, aż w końcu rozgryzę mój piekarnik:)

Linka pisze...

Natalko, kiedy malowanie aniołków? Bo już napiekłam 3 blaszki:D i boje się, że nie zdążę pomalować i wysłać rodzinie przed Świętami :)

Redakcja pisze...

Myślę że gdzieś w tym tygodniu na pewno :)

cohenna pisze...

kiedy i czym się maluje masę solną?

cohenna@o2.pl
www.cohenna.com

Justyna pisze...

Proszę o szczegóły odnośnie malowania, mam z tym problem
janczukjustyna@wp.pl
Dzięki

Marzenka Z pisze...

Przepiękne prace! Bardzo lubię tworzyć nowe rzeczy np. biżuterię, fotografię, ale nigdy nic nie próbowałam z masy solnej, i już nie mogę się doczekać, aż spróbuję!
Pozdrawiam serdecznie
Marzenka

marzenkaz83@gmail.com

Anonimowy pisze...

Bardzo dziekuje za inspiracje i duzo dobrej zabawy :) Aniolki, reniferki, serduszka, gwiazdy juz susza sie, a jutro .... malowanie :)

Czekam na wiecej tak ciekawych pomyslow Pozdrawiam Asia

fijona@wp.pl
12.16.2012

Anonimowy pisze...

Witam:) Chciałam zapytać jak Ci się udaje zrobić takie długie włoski z masy solnej? Mnie wychodzą krótkie i się rozpadają,kruszą... Pozdrawiam serdecznie:)
Kasia

Justy Kam pisze...

przecudne:) dziękuje za super pomysł na jesienne wieczory:)

Piękne Zakątki pisze...

Mam pytanie związane z proporcją składników masy solnej, bo tutaj piszesz że tyle samo mąki co soli, a na innej stronie swojego bloga przeczytałam, że polecasz 2 miarki soli na 1 miarkę mąki. Które proporcje więc wybrać, żeby masa była gładziutka? No i jeszcze jedno pytanie o rodzaj maki - czy ma znaczenie jaką mąkę użyję? I jaką najlepiej?

Pozdrawiam cieplutko!
<3

Sztuka N!epoważna pisze...

Witam cię!
ja napoczątku lepiłam w proporcjach 1:1 ,ale jakis czas temu zmienilam je na 2 miarki soli : 1 miarka maki, jednak uwazam ze osoby poczatkujace powinny stosowac ten 1 przepis, bo wyrobienie przepisu z wieksaza iloscia soli wymaga znacznej wprawy:)
co do maki to trudo ni powiedziec ja uzywala roznych - najczesciej tych najtanszych typ 650 i nigdy nie widzialam roznicy w masie
gladkosc masy daje wyrabianie, skladniki nie sa az tak znaczace :)

Sztuka N!epoważna pisze...

Co do powyższych pytań sprzed roku - jeśli masa się kruszy - dodaj więcej wody
malowanie jest w 2 czesci podanej w kursie:)

Piękne Zakątki pisze...

Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Popróbuję najpierw z proporcjami 1:1.

Jola Pies pisze...

Witam, czy mogłaby pani opisać jeszcze raz kolejne czynności wraz z temperaturą wypieku aniołów w piekarniku. Chciałabym uzyskać brązowy kolor. Próbowałam już dwa razy i za każdym wychodzą mi białe przody a tyły właśnie brązowe.

Sztuka N!epoważna pisze...

hej , suszysz dobrze tylko ostatni 10 min podkrec temp do az 12-140 C wtedy sciemnieja, uwazaj zeby nie przypalic

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, staram się na każdy odpowiedzieć:)

Obserwatorzy