Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Mroźne stojące maleństwa

Hej dziewczyny!
Dziś nadal w kolorach niebieskości :) Czyli stojące aniołki z masy solnej,
jak je zrobić, myślę że już wiecie, a nowe ozdoby zapraszam na KURS :)  

Mam tez do was pytanie z innej dziedziny...
 Mianowicie, czy któraś z was piła, lub pije olej lniany i jak na was wpłyną? Sama się do tego przymierzam,ale smak jest tak ohydny, że szukam jakby się przekonać. Jeśli coś wiecie - dajcie znać:)





11 komentarzy:

Monika Adamczyk pisze...

Ale ładne :) Stojących jeszcze nie robiłam, chyba muszę zacząć.

Agnieszka Wojtkowiak pisze...

Niesamowite są te doczepione różyczki, piękny kolor:-)

Sztuka N!epoważna pisze...

A miałam je już długo i nie mogłam się do nich przekonać :)

Sztuka N!epoważna pisze...

Monia - to trzeba spróbować :)

Małgosia pisze...

są śliczne i ten przedziałek na głowie...pomysłowy :) Pozdrawiam

Mafefka pisze...

Śliczności:). Ja pije olej lniany do której daje 7 kropli olejku z oregano, 10 ml soku z aloesu z woda 1:1 i kwasek l askorbinowy. Inaczej tego oleju nie dam rady wypić. Nie mam problemu z suchymi skórkami, skóra jest gładka. U męża wyregulowały się sprawy jelitowe dzięki tej miksturze:)

Aleksandra pisze...

Są rewelacyjne! Zdecydowanie moje faworytki wśród stojących aniołków zaraz po aniołku witrażowym z kursu.

Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

Sztuka N!epoważna pisze...

Mi idzie ciężko,sam olej jest ohydny !:) musze dokupic twoje skąłdniki Mafefko :)

Aleksandra-a mi się poprzdnie jakoś bardziej spodobały, te są w miare ok ale nie najlepsze jakie robiłam, ale cóż każdy chyba wobec siebie jest bardziej krytyczny :))

justcroshy pisze...

Śliczne, gratuluję pomysłowości i życze dalszych takich wspaniałych prac :) pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin u mnie ;)

Sylka28 pisze...

Aniołki boskie, jak na aniołki przystało.
Olej lniany- nie pijam, ale zużyłam butelkę dodając do sałaty, na jego bazie robiłam sos vinegrete domowej roboty. Jakoś mi ciężko sie przekonać do picia, ale do sałat, polecam zdecydowanie.

Sztuka N!epoważna pisze...

Sałatki to jest to, uwielbiam, i chyba się pokuszę tylko na dobre warzywka do wiosny trzeba poczekac:))

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, staram się na każdy odpowiedzieć:)